?? Український переклад / Tłumaczenie Ukraińskie

2020 Droniada GZM logo

W pierwszej chwili wiele osób wyobraża sobie konkurs Droniada GZM 2020 jako rywalizację, w której najważniejsze są drony. Wywołuję u nich spory dysonans poznawczy, gdy klaruję, że są one tylko początkiem lub końcem złożonego systemu teleinformatycznego, u którego podstaw są technologie przemysłu 4.0. Ten, kto je połączy w sensowną całość i stworzy bezzałogowy system latający, to wygra zawody.

Sławomir Kosieliński, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Droniada GZM 2020

Do konkursu Droniada GZM 2020 pierwotnie przystąpiło 10 zespołów akademickich, lecz lockdown spowodowany pandemią, w tym zamknięte uczelnie i pracownie oraz inne zdarzenia losowe spowodowały, że na miesiąc przed rozpoczęciem o pulę nagród w wysokości 40 tys. złotych walczy 7 ekip. To dwa zespoły z Politechniki Warszawskiej (KNA MelAvio i WUthrust), jeden z Politechniki Łódzkiej (PŁ Raptors), Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy, Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Wrocławskiej, Studenckie Międzywydziałowe Koło Naukowe High Flyers z Politechniki Śląskiej oraz AGH Dronpix Drone Enginnering.

W połowie maja członkowie Komitetu Organizacyjnego oraz Komisji Sędziowskiej wysłuchali sprawozdań  zespołów z przygotowań do zawodów. “Każdy z nich przedstawił inną koncepcję wykrywania intruza w korytarzu życia i patogenów chorób roślin” – cieszy się Mariusz Sumara, przewodniczący Komisji Sędziowskiej. “Łączy je jedno: nacisk na zastosowanie technologii przemysłu 4.0 jak sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, które mają wspomóc klasyczną teledetekcję” – dodaje.

Korytarz życia

Przyjrzyjmy się konkurencji “Korytarz życia”. Na autostradzie doszło do karambolu. Kierowcy, zorientowawszy się w sytuacji, tworzą zgodnie z Prawem o ruchu drogowym korytarz życia. Odtąd poruszają się w nim wyłącznie pojazdy uprzywilejowane. Niestety, niektórzy kierowcy próbują skorzystać z niego, blokując przejazd policji, straży czy karetek pogotowia. Do akcji wkraczają drony, które mają w sposób autonomiczny wykryć intruza – sprawcę wykroczenia drogowego i dostarczyć policji dowody.

Tyle mówi scenariusz, ale jak wykonać to zadanie? Zespoły już wiedzą, że odtwarzamy sytuację statyczną. W tym uproszczonym modelu autostrady rozstawimy 20 samochodów, które utworzą korytarz życia po 10 aut w kolumnach z lewej i prawej strony. Pośrodku zaś na asfaltowym pasie startowym lotniska Muchowiec Aeroklubu Śląskiego w Katowicach  pojawi się pojazd uprzywilejowany – wóz bojowy OSP Katowice, terenówka jednej z Grup Ratownictwa Specjalnego albo karetka – obok niego zaś intruz.

Gdy ta sytuacja będzie się tworzyć, dron zespołu będzie już w powietrzu. Sterujące nim oprogramowanie ma znaleźć pojazd uprzywilejowany, który będzie błyskał niebieskimi światłami, wykryć intruza z włączonymi światłami mijania (białe wyznaczają przód auta, czerwone tył), sfotografować jego tablicę rejestracyjną i odczytać jej treść, wreszcie ustalić rodzaj wykroczenia.

Powtórzmy, jak wykonać to zadanie? Analizować film klatka po klatce? A może wyuczyć sztuczną inteligencją, by wykrywała światła pojazdów w korytarzu życia? Dowiemy się tego 2 lipca.

Trzy kolory

Na eksperymentalnym polu o wielkości między 40 a 50 hektarów rosną warzywa m. in. kapusta, ziemniaki, buraki i młode iglaki. Należy wykryć ogniska chorób roślin: mączniaka rzekomego kapustowatych, fytoftorozę oraz mączniaka prawdziwego. Wyróżniają się one odpowiednią barwą RGB, przyporządkowaną doń figurą geometryczną i wielkością zajętej powierzchni.
Poszczególne ogniska patogenów symbolizują rozłożone płasko na ziemi płyty pcv pokryte jednolicie przypisaną doń kolorem RGB w kształcie następujących figur geometrycznych: kwadraty (mączniak rzekomy kapustowatych), trójkąty równoboczne (fytoftoroza) i kółka (mączniak prawdziwy).
Figury są różnej wielkości, co symbolizuje skalę zakażenia patogenem roślin.

Z punktu widzenia naszych zespołów to klasyczna misja fotogrametryczna, ale z pewnymi haczykami. My rozłożymy na polu nie tylko 10 właściwych figur (złote kwadraty o boku od 50 do 200 cm, brązowe trójkąty o boku od 50 do 200 cm, beżowe koła o średnicy od 50 do 200 cm), ale też ich alter ego, fejkowe figury o pomieszanych barwach np. koło będzie złote.

Oczekujemy też, skoro jest to misja “rolnicza” vel z zakresu ochrony środowiska, dobrze podanego raportu w czasie rzeczywistym, gdzie panoszą się patogeny i jaką zajęły już powierzchnię. I tu znowu pojawia się zagadka, jakiej technologii użyć? Nauczyć robota rozpoznawać figury na podstawie uczenia maszynowego czy też postawić na AI – niech wykryje sama zmiany na polu? Poznamy rezultaty 3 lipca.

Podział zadań

Kluczem do sukcesu na Droniadzie jest właściwy podział zadań. Jedni odpowiadają za algorytmy, drudzy za integrację systemu z dronem, kolejni zaś zarządzają projektem. Nie wiemy, czy wymyślone przez zespoły rozwiązania sprawdzą się w boju ani też czy skorzysta z nich później policja i Agencja Restrukturyzacji i Modernizacja Rolnictwa, która objęła patronatem honorowym nasz konkurs. Lecz kompetencje wykute na Droniadzie niewątpliwie poszerzą horyzonty uczestników i umocnią kadry przemysłu 4.0.

Głównym organizatorem Droniada GZM 2020 jest Fundacja Instytut Mikromakro.

Współorganizatorami są Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (zarazem Partner Główny ), Poznańskie Centrum Sieciowo-Superkomputerowe (PCSS) oraz Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej – PIB (CNBOP).

Pełną listę organizatorów i partnerów opublikowaliśmy tutaj.

Nasz oficjalny hasztag to: #droniadagzm