Spółka Farada w listopadzie i grudniu 2020 r. przeprowadziła długodystansowe przeloty swoim bezzałogowymi płatowcami pionowego startu i lądowania (VTOL). Tak sprawdzała założenia swojego systemu transportu medycznego drogą powietrzną, który pozwala zachować łańcuch chłodniczy. To dotyczy m. in. próbek krwi, worków z krwią, szczepionek, interferonu, insuliny, leków anafilaktycznych oraz niewielkich narządów takie jak np. nerka. 

Z Szymonem Kupajem, prezesem zarządu Farada Sp. z o.o., rozmawia Sławomir Kosieliński 

Co było pierwsze – jajko czy kura – na to odwieczne pytanie filozofów odpowiedzieli ostatnio biolodzy, którzy wskazują, że dinozaury wykluwały się z jaj. Kura była zdecydowanie później. A jak to jest z BSP Farada 1 – jak oficjalnie nazwaliście Wasz płatowiec?

Szymon Kupaj, prezes zarządu Farada Sp. z o.o.
Szymon Kupaj, prezes zarządu Farada Sp. z o.o.

Na początku był oprogramowanie do zarządzania lotem TransDron APP. Aplikacja pozwala na zarządzanie lotami bezzałogowych statków powietrznych w ramach projektu Farada. Umożliwia obsługę nawet kilkunastu bezzałogowców w sposób zautomatyzowany przez jednego pilota – operatora. Algorytmy zmniejszają do absolutnego minimum konieczność kontroli nad BSP, a co za tym idzie obniżają ryzyko jakim jest czynnik ludzki.

Równolegle powstała aplikacja TransLog. Umożliwia ona transport paczek medycznych pomiędzy placówkami medycznymi. Wykorzystuje schemat logistyczny, składający się z trzech etapów – rejestracji paczki medycznej w bazie danych, przypisania indywidualnych kodów do każdego transportu, wreszcie monitorowania przebiegu lotu wraz z informacją na żywo o czasie dostarczenia przesyłki i warunkach transportu oraz zautomatyzowanego procesu odbioru przesyłki w miejscu docelowym.

Wobec tego dron jest dodatkiem do całego systemu teleinformatycznego albo jak kto woli – częścią zrobotyzowanego systemu transportowego.

Czy rynek kurierski, przesyłek ekspresowych i paczek (KEP) jest gotowy na taką innowację?

Przesyłka musi dotrzeć do celu w sposób szybki, bezpieczny i za rozsądną cenę. Po co wysyłać ciężarówkę z jedną paczką na koniec miasta jak można wykorzystać do tego drona? Dotyczy to zwłaszcza przesyłek specjalistycznych jak to ma miejsce w transporcie medycznym. Dostawa np. insuliny dronem z punktu „a” do punktu „b” w czasie krótszym o połowę niż innym środkiem transportu zwiększa szansę na uratowanie komuś życia.

To mnie przekonuje, pytanie tylko, czy firmy logistyczne lub sami końcowi klienci docenią korzyści z bezzałogowego transportu.

Słowem kluczem jest optymalizacja obecnych praktyk rynkowych. W 2019 roku rynek KEP wartościowo zwiększył się o 7,9%, osiągając 330,3 mld euro i liczbowo o 9,1% do 60,7 mld paczek. Natomiast w 2020 roku wartościowo rynek osiągnie 356 mld euro, a liczbowo 63,6 mld przesyłek. Ile należy zatem zatrudnić nowych kurierów, by sprostać wymaganiom rynku? Ile trzeba spalić benzyny? My wiemy jak to zoptymalizować. Stwórzmy system naczyń połączonych, w którym operator logistyczny będzie podejmować decyzję, czymże wysłać daną przesyłkę. Skoro mówimy zaś o zrobotyzowanym świecie, w którym upowszechni się transmisja danych w standardzie 5G, to jeden operator będzie mógł nadzorować misje ok. 50 latających robotów.

Żeby one nad nami latały, musimy być pewni, iż nie spadną nam na głowę.

Temu właśnie służyły nasze długodystansowe przeloty. Od 28 listopada do 14 grudnia 2020 r.

BSP Farada 1
BSP Farada 1

wylataliśmy 2350 godzin. Przelatywaliśmy trasy średnio 60-70 km jak np. trasa do Pułtuska (57 km w jedną stronę), Sochaczew 61 km, Otwock 21 km. Zdarzyła się też trasa na 90 km.

Uczymy się wszyscy zarządzać ryzykiem i dokręcać śrubki tam, gdzie trzeba było.  Polska Agencja Żeglugi Powietrznej mogła po raz kolejny sprawdzić działanie swojego systemu PansaUTM, my sprawdzaliśmy nie tylko maszynę, lecz całą koncepcję transportu, każdy zaś – im więcej było przelecianych kilometrów, im więcej szczęśliwych startów i lądowań – nabierał zaufania do naszej Farady. Teraz będzie nam łatwiej rozmawiać z ubezpieczycielami, którzy byli zaskoczeni skalą przedsięwzięcia i nie umieli sensownie ocenić ryzyka. Częściej musimy latać, by pozyskać jak najwięcej doświadczenia i przekonać do nas rynek KEP czy też bezpośrednio rynek medyczny.

Farada jest dzisiaj startupem technologicznym. Czy chcesz być dostawcą technologii czy usługodawcą?

Nie można wykluczać żadnego scenariusza. Zresztą, jedno drugiemu nie wadzi, gdy wchodzisz na rynek z innowacją. Z czasem będzie się można wyspecjalizować. Cóż, może jednak lepiej być „złotym jajkiem”?

Co to jest rynek KEP?

Rynek kurierów, przesyłek ekspresowych i paczek (KEP) obejmuje firmy, które świadczą usługi logistyczne i pocztowe w obrębie różnego rodzaju usług, definiowanych przez takie czynniki jak: szybkość dostawy czy waga bądź wielkość przesyłki. Innymi słowy: usługi kurierskie obejmują dostarczanie korespondencji, paczek i towarów, różnią się jednak od zwykłych usług pocztowych takimi funkcjami: śledzenie, specjalizacja i indywidualizacja usług ekspresowych, ubezpieczenie oraz szybki czas dostawy. Usługi te działają w modelach: biznes-biznes (B2B), biznes-klient (B2C) oraz klient-klient (C2C) i zwykle są łączone z różnymi usługami dodatkowymi (np. dostawa za pobraniem).