Obronność, edukacja i bezpieczeństwo publiczne – oto sektory, w których najwięcej wydano publicznych pieniędzy na drony i usługi dronowe w latach 2015 – 2019. Łącznie ujawniono zamówień na 105 372 745,27 zł brutto, z czego tegoroczne stanowią prawie 59%. Jednakże w zdecydowanej większości zamówienia są realizowane wyłącznie dzięki programom unijnym.

Sławomir Kosieliński, 17 grudnia 2019 r.

Tylko 5% z nich to usługi dronowe, ale w 2019 r. widać wyraźny wzrost zainteresowania nimi. Przykładem są zamówienia na monitoring i analizę spalin z palenisk domowych za pomocą bezzałogowego systemu latającego (BSP) przez Straż Miejską Katowic, Straż Miejską Poznania czy też Urząd Miasta Krakowa. Bezsprzecznie pionierem są Katowice, które wspólnie z firmą Flytronic z Grupy WB, wypracowały skuteczną metodykę badań niskiej emisji z użyciem drona.

Równie obiecująco wyglądają usługi zlecane przez PKP Polskie Linie Kolejowe na „realizację usługi monitorowania wybranych inwestycji kolejowych za pośrednictwem Bezzałogowych Statków Powietrznych (BSP)”, które po raz pierwszy przeprowadzono w ub. roku. Zakres zamówienia obejmuje cykliczny i doraźny monitoring postępu prac budowlanych na wybranych liniach kolejowych z wykorzystaniem danych fotogrametrycznych i materiału wideo. Wykonawcą jest spółka geodezyjno-dronowa Fotoraporty, należąca do Quantron S.A. z Warszawy.

Dostawy i usługi łączy rozsądny wymóg zamawiających, by łączyć zakup sprzętu z usługą szkoleniową. Bywa też, że np. wzmożonym zakupom dronów w policji towarzyszą niezależne, masowe akcje szkoleń operatorów UAV ze środków unijnych. I tak Agencja Rozwoju Mazowsza S.A. w partnerstwie z Komendą Stołeczną Policji przeprowadziła w 2019 r. kursy dla 200 funkcjonariuszy z obsługi statków powietrznych poza zasięgiem wzroku – BVLOS oraz z bezzałogowych statków powietrznych w zasięgu wzroku – VLOS w ramach Priorytetu X, Poddziałania 10.3.4 „Kształcenie oraz doskonalenie zawodowe osób dorosłych” Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020. Wykonawcą była firma LT Design Przemysław Tomków, działająca pod marką DRON.edu.pl.

Pojawia się obawa, że po wejściu w życie 1 lipca 2020 r. nowych rozporządzeń unijnych w zakresie prawa dronowego, idea samokształcenia i przystępowania zdalnie do egzaminu na uprawnienia pilota bezzałogowego statku powietrznego w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, stanie się wielce kusząca dla instytucji publicznych, widzących w tym krótkoterminową oszczędność pieniędzy i czasu. Wskazane jest, aby wprowadzić przynajmniej jako standard – jeśli nie prawny obowiązek -, by każdy, kto kupuje drony lub usługę dronową ze środków publicznych, w tym środków unijnych, musiał przejść kurs w certyfikowanym ośrodku szkolenia. W innym przypadku ubezpieczyciel miałby prawo odmówić ubezpieczenia zakupionej maszyny lub osób nadzorujących wykonywanie usługi dronowej. Wiedza pozyskana na kursie pod okiem instruktora, połączona z praktyką, po wielokroć uchroni zamawiającego od niewłaściwych decyzji w użytkowaniu sprzętu i pomoże ocenić jakość usługi dronowej.

Monitoring inwestycji kolejowych
Bazowa cena za pierwszy kilometr monitorowanego odcinka linii kolejowej wynosi 1291,50 zł brutto w ofercie Fotoraportów, zaś jednostkowa cena za każdy kolejny kilometr to 1168,50 zł. Za wykonanie dodatkowej analizy – obliczanie objętości 1 obiektu (masy ziemnej, kruszywa) wykonawca zażyczył sobie 1,23 zł brutto. W przypadku doraźnego monitoringu prac budowlanych na dowolnie wskazanych przez Zamawiającego odcinkach linii kolejowych, realizowany poprzez pozyskiwanie danych fotogrametrycznych, bazowa cena za pierwszy kilometr monitorowanego odcinka linii kolejowej jest już zdecydowanie niższa, ponieważ wynosi 738 zł brutto, natomiast za kolejny: 639,60 zł brutto. Gdy zaś PKP PLK przeprowadzi monitoring inwentaryzacyjny prac budowlanych na dowolnie wskazanych przez Zamawiającego odcinkach linii kolejowych, do czego jest potrzebne założenie i utrzymanie osnowy fotogrametrycznej (fotopunktów) stanowiącej system odniesienia dla przygotowywanych produktów wraz z wykonaniem raportu inwentaryzacyjnego, to ceny kształtują się jak wyżej. Zamawiający zażyczył sobie też raporty inwentaryzacyjne o bieżącym zaangażowaniu zasobów ludzkich i sprzętowych wykonawcy robót budowlanych. Tutaj cenę określono za 1 km analizowanego obszaru na 3 075,00 zł brutto.

Maszyny górą

Rodzime zamówienia związane z dronami w latach 2015 – 2019, które ukazały się w BZP, TED i Bazie Konkurencyjności (zapytania ofertowe przedsiębiorców zobligowanych do procedur zamówień publicznych wymogami programów unijnych) to mniej niż 0,05%. Nawet jak dodamy doń zamówienia podprogowe niepublikowane w tych bazach, co jest nagminną praktyką w przypadku nowych technologii, to i tak rynek dronów i usług dronowych w zamówieniach publicznych prezentuje się mikroskopijnie.

Szacujemy, że w ciągu ostatnich czterech lat kupiono drony i usługi dronowe za 105 372 745,27 zł brutto, w tym  99 774 294,78 zł to dostawy, zaś usługi raptem 5 574 921,49 zł. Najwięcej zainwestowano w drony i usługi dronowe w województwach mazowieckim (70 275 180,08 zł), śląskim: 15 353 294,69 zł (głównie za sprawą Jednostki Wojskowej Komandosów) oraz lubelskim: 9 424 026,81 zł (to zasługa Lotniczej Akademii Wojskowej, czyli b. Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, która wydała na drony i usługi ponad 9,3 mln zł brutto).

Ku pamięci celowo pominęliśmy największy kontrakt dronowy w Polsce, czyli zamówienie przez Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) bezzałogowców w programie Orlik. MON podpisał umowę z konsorcjum PGZ, WZL-2 i PIT-Radwar 30 XI 2018 r. na kwotę 642 mln zł netto z perspektywą realizacji dostawy w 2022 r. Prawdopodobnie Ministerstwo wypłaciło konsorcjum tuż po zawarciu kontraktu 128 mln zł zaliczki (20%), lecz nie wpływa na obraz dronów w zamówieniach publicznych. Gdybyśmy wszak dopisali tą umowę do wartości rynku, totalnie rozsadzilibyśmy wszystkie statystyki. Ten jeden kontrakt, ba! nawet sama zaliczka – jest większa od wartości całego rynku dronowych zamówień publicznych z ostatnich czterech lat!

Generalnie zakupy wojskowe – chociaż polepszają zdecydowanie obraz rynku zamówień publicznych – przykrywają jego rachityczny stan. Gdy odrzucimy z wyniku 2019 r. np. dwa tegoroczne zamówienia wojskowe, które pozyskały WB Electronics na dostawę bezzałogowych platform latających FlyEye za 31 868 515,48 zł brutto oraz spółka UMO na dostawę nanodronów do Jednostki Woj¬skowej Komandosów w Lublińcu (14 379 999,86 zł), to zostaje skromne 15 398 900,47 zł brutto. To i tak więcej o połowę w zamówieniach cywilnych niż w 2018 r.

Zrezygnowaliśmy również z pokazywania postępowań Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) z siedzibą w Warszawie, które znajdziemy w polskim Biuletynie Zamówień Publicznych, ponieważ mają one zdecydowanie charakter ponadkrajowy.

Kto zakupił najwięcej droów i usług dronowych

Trendy w zamówieniach dronowych w ujęciu rocznym w latach 2015 - 2019

W przypadku samych dostaw zamawiający decydowali się dotąd głównie na zakupy dronów chińskiego koncernu DJI, światowego potentata w tej branży. Szacujemy, że na ten sprzęt sama policja wydała w badanym okresie ok. 6 mln złotych, w tym 4,8 mln zł w 2019 r.

Tutaj głównymi graczami na rynku zamówień publicznych są firmy Dilectro Sp. z o.o. Sp.k., NaviGate Sp. z o.o. oraz TPI Sp. z o.o. Zagadką jest pozycja największego dystrybutora DJI firmy Innpro Robert Błędowski z Rybnika, która tylko wyjątkowo bierze udział w postępowaniach o zamówienie publiczne w przeciwieństwie do pozostałych graczy. Wszelako wszystko wskazuje, że jest obecny na tym rynku, ale pośrednio, oferując sprzęt poprzez swoich partnerów. Szacujemy, że przychody Innpro z tego tytułu wynoszą ok. 2,5 mln zł brutto w ciągu ostatnich czterech lat.

Wyjątkiem jest rosnąca pozycja rodzimej firmy uAvionics, której kopter strzeże teraz gminę Cedry Wielkie i Żuławy Wiślane przed powodzią, zaś płatowiec wspiera leśników. W ślad za nimi podąża bydgoska firma SoftBlue S.A., która sprzedaje do Jednostek Samorządu Terytorialnego (JST) kompleksowe, latające laboratorium wykrywania smogu. Z ich platformy korzysta m. in. Urząd Gminy Raszyn i Urząd Miejski w Białymstoku. Notabene SoftBlue S.A. jest liderem sprzedaży dronów dla JST w skali całego badanego okresu. Sukces zapewniły jej cztery ujawnione kontrakty w 2019 r. Wcześniej nie odnotowaliśmy żadnego.

Firmawartość zamówień w latach 2015 – 2019
WB Electronics S.A.49 499 427,74 zł
UMO Sp. z o.o.14 379 999,86 zł
Dilectro Sp. z o.o. Sp.k.7 970 065,99 zł
PZL Warszawa Okęcie S.A.3 711 888,05 zł
Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych2 236 999,16 zł
Fotoraporty Sp. z o.o.2 000 000,00 zł
NaviGate Sp. z o.o.1 894 092,46 zł
Aeroscout GmbH1 686 000,00 zł
TPI Sp. z o.o.1 322 043,89 zł
aeroMind Sp. z o.o. Sp. k.1 169 899,84 zł
FlyTech UAV Sp. z o.o.1 004 758,71 zł
RAZEM86 875 175,70 zł
To 82,4% wszystkich ujawnionych wyników dronowych zamówień publicznych z ostatnich czterech lat

Bez Unii ani rusz 

Pieniądze na drony i usługi dronowe pochodzą przeważnie z programów unijnych począwszy od regionalnych programów operacyjnych poszczególnych województw poprzez Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka aż po Program Współpracy Transgranicznej Polska – Litwa 2014-2020.  Może jedynie Ministerstwo Obrony Narodowej nie podpiera się środkami unijnymi, lecz policja, straż graniczna i samorządy – zdecydowanie tak.

Oddzielnego komentarza wymagają ogłoszenia z bazy TED, czyli odnotowujących ogłoszenia ponad unijnymi progami (powyżej 144 tys. euro). Podstawowy kod CPV dotyczący BSP – 34711200 objawia się 360 razy w ogłoszeniach między 1 stycznia 2015 r. a 18 grudnia 2019 r., z czego 108 przypada na Polskę. Pod tym względem jesteśmy absolutnym liderem, ponieważ drugie państwo na tej liście – Czechy ujawniło 46 ogłoszeń, zaś trzecie – Francja – raptem 20.

To pochodna bardziej liberalnego podejścia do uregulowań dotyczących lotów BSP w krajach Europy Środkowej zaowocowało dużą ilością projektów badawczych i postępowań przetargowych. Oprócz Francji w krajach “starej” UE wybijają się państwa graniczne i nadmorskie: Portugalia, Dania, Norwegia.

Dalsza analiza wskazuje, że wśród tych wszystkich tylko nieliczne dotyczą usług. Reszta to dostawy sprzętu, co jest zgodne ze skalą ogłoszeń o dostawach w samej Polsce. W takim razie mamy do czynienia z ogólnoeuropejskim trendem: przede wszystkim zakup urządzeń, usługi w drugiej kolejności.

Tymczasem w Polsce projekty dronowe obejmują prawdopodobnie najszerszy zakres tematyczny i generują największą liczbę doświadczeń i wiedzy, jednak nie przekłada się to na siłę branży dronowej pod względem ilości produktów rynkowych czy siły ekonomicznej firm. Może być to spowodowane dużym rozproszeniem środków, brakiem sprecyzowanej agendy badawczej zakresów technologicznych, brakiem monitoringu efektów badań i wymiany informacji n/t temat w branży.

W konsekwencji, analizując wyniki postępowań, dowiadujemy się, że ani jeden polski przedsiębiorca dronowy czy też instytucja badawczo-rozwojowa nie wygrały przetargu w UE poza granicami kraju z tej tematyki.  Przypadają one międzynarodowym firmom bez udziału polskich przedsiębiorstw. Oznacza to, że w przeciwieństwie do rynku teleinformatycznego czy sektora kosmicznego, firmy dronowe nie są w stanie sprostać wymogom wielkich przetargów.

Branża producentów BSP wymaga ogromnych nakładów na prace B+R porównywalnych z branżą technologii kosmicznych, automotive lub sektorem lotniczym. Wśród zamawiających (ale i innych interesariuszy tego sektora) pokutuje postrzeganie branży BSP jako branży pokrewnej do branży zabawek.

Loszt opracowania i wdrożenia kompleksowego systemu BSP od podstaw należy liczyć w milionach złotych. Nawet w konkursach NCBiR nakłady rzędu kilkunastu milionów złotych na opracowanie produktu BSP dla sektora cywilnego traktowane są jako ekstrawagancja. W związku z tym niemalże żadnemu krajowemu producentowi BSP nie udało się pozyskać wystarczających środków na rozwój produktów. A bez rozwiniętych własnych, zaawansowanych i konkurencyjnych technologii trudno konkurować ze znacznie większymi i o większych możliwościach finansowych konkurentami na rynku europejskich zamówień.

Światło w tunelu

Mijający rok daje nadzieję na wzrost zainteresowania dronami i usługami dronowymi w różnych sektorach, ze szczególnym uwzględnieniem rynku samorządowego. JST z roku na rok podchodzą do dronów i usług dronowych coraz bardziej odważnie. Najwięcej kupują dronów i usług dronowych samorządy województwa mazowieckiego, co jest niewątpliwie pokłosiem świetnego programu Mazowieckiego Instrumentu Wsparcia Ochrony Powietrza (MIWOP), ale też inwestycjom w geodezję. Czekamy na więcej!

Wartość zamówień na drony i usługi dronowe Polsce w latach 2015 - 2019

Wartość zamówień na drony i usługi dronowe Polsce w latach 2015 - 2019 w podziele procentowym w ujęciu wojewódzkim